Blog > Komentarze do wpisu
Stały klient

Koleżanka szła dziś do pracy i po drodze zahaczyła sklep spożywczy - bułki itp niezbędniki do przyrządzenia śniadania. Opowiada, że stał przed nią gość, któremu wchłonięte z rana promile przeszkadzały w utrzymaniu pionu

gość do ekspedientki:

-ugrhumhmgrhu

koleżanka się zastanawia co gość ma na myśli a ekspedientka w tym czasie:

- aha, dwa Harnasie, już podaję...

nie ma to jak stały klient:-))

 

środa, 02 grudnia 2009, beatka.l