RSS
poniedziałek, 08 lutego 2010
Nieefektywny Bond
wtorek, 19 stycznia 2010
czy mrówki widza bakterie?

Starszy Tuptu znad talerza w czasie jedzenia zupy:

- Mamus czy mrówki widzá bakterie?

i co ja mam odpowiedziec?

18:34, beatka.l
Link Komentarze (2) »
czwartek, 14 stycznia 2010
Jak działa motywacja w wieku 5 lat

Znajomi z Krakowa mają diwe córeczki: 7 i 5 lat. Młodsza miała problem ze zrobieniem kupska nie w pampersa tylko do sedesu. Zastosowali - po uzgodnieniu - system motywacyjny czyli po pierwszej kupie zrobionej do sedesu pobiegli i kupili (oczywiście szybko, zaraz, by system pozytywnego wzmocnienia zadziałał) piękną lalkę Barbie.

A młoda następnego dnia po nastęnej kupie do nich:

- to jaką lalke dostanę dziś???

typowa kobietka, ech!

12:25, beatka.l
Link Dodaj komentarz »
środa, 13 stycznia 2010
Religia jest przeciw Bogu czyli przemyślenia Młodszego Tuptusia

Młodszy Tuptuś chodzi na religię. I ma po tych lekcjach swoje własne przemyślenia. Ostatnio po lekcji religii przemyślał co następuje:

- a wiesz mamuś, że religia jest przeciw Bogu?

-???

- no bo Pan Bóg jak stworzył człowieka,to kazał mu być płodnym i rozmnażać się, a nam religia zakazuje nagości i tego co z tym związane...

myślałam, że to już koniec wywodu a on po namyśle ciągnie dalej:

- a księża i siostry zakonne też są przeciw Bogu, bo religia wymyśliła im zakaz rozmnażania się, odwrotnie niż kazał pan Bóg...

powiem tak - jego wywód jest logicznie spójny, więc przyjęłam go do wiadomości. Choć nie ukrywam, ze jestem bardzo ciekawa dalszych rozważań na ten temat:-))

22:51, beatka.l
Link Komentarze (1) »
piątek, 18 grudnia 2009
Galicja mnie zadziwia

Żeby nie było, że jestem stronnicza i patrzę na świat jednostronnie - po warszawsku. Choć szczerze mówiąc nie czuję się ani tu ani tu jak u siebie w domu. Jak w domu czuję się w małych miejscowościach bez względu na ich miejsce w Europie. Duże nie są dla mnie bez względu na ich niewątpliwy urok i klasę. Jestem typem małomiasteczkowym i chyba jest to kwestia dzieciństwa i wychowania. Zima w Galicji różni sie od zimy w centrum Europy choćby tym, że w Galicji zima to norma i wszystkie ulice są odśnieżone. Tramwaje jeżdżą a nie stoją i sa do co minuty punktualne. Ulice zamiecione i posypane. Norma jest, że jak ide to ciągle ktoś odśnieża lub posypuje, no bo przecież samo się nie zrobi. Tak więc Galicja mnie zadziwia, bo na przyjście zimy nie była przygotowana (tak jak stolica) ale była przygotowana na to, że jest Galicją. A w Galicji w zimie pada śnieg i jest to normalne. A ta Warszawa to gdzies nad równikiem leży chyba, że każdego roku pierwszy dzień śniegu dla niej to kompletne zaskoczenie i horror. No zmiany klimatyczne, a co!

 

15:00, beatka.l
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 47