Młodszy Tuptuś chodzi na religię. I ma po tych lekcjach swoje własne przemyślenia. Ostatnio po lekcji religii przemyślał co następuje:
- a wiesz mamuś, że religia jest przeciw Bogu?
-???
- no bo Pan Bóg jak stworzył człowieka,to kazał mu być płodnym i rozmnażać się, a nam religia zakazuje nagości i tego co z tym związane...
myślałam, że to już koniec wywodu a on po namyśle ciągnie dalej:
- a księża i siostry zakonne też są przeciw Bogu, bo religia wymyśliła im zakaz rozmnażania się, odwrotnie niż kazał pan Bóg...
powiem tak - jego wywód jest logicznie spójny, więc przyjęłam go do wiadomości. Choć nie ukrywam, ze jestem bardzo ciekawa dalszych rozważań na ten temat:-))